2007-11-06, 10:22
Klaudia_Ż
Aborcja dotyczy piątego przykazania - NIE ZABJAJ. To dlaczego w dzisiejszym świecie nikt tego zauważa . Jesteśmy ludźmi coraz bardziej cywilizowanymi, a mimo to społeczeństwo decyduje o życiu i śmierci człowieka poprzez aborcję...
2007-11-06, 10:29
kigóha
bo jestesmy tchurzami. i lubimy jak inni zalatwiaja wazne sprawy za nas. lepiej nie widziec niz sie zadreczac "cudzym grzechem"
polecam link
http://tpnet.biz/content/view/66/6/
2007-11-06, 10:31
szumi
Sprawa rozbija się o to od kiedy człowiek jest człowiekiem, osobą. A zdania są w tej materii różne.
2007-11-06, 10:43
kigóha
niby tak. ale ja mam wrazenie ze ludzie sie tym "od kiedy" tylko zaslaniaja.
przejrzyj jak mozesz link ktory dalam.
dlaczego dziecko ma ginac tylko dlatego ze jest chore? albo dlatego ze mama moze zginac? dlaczego ludzie o tym decyduja? przeciez mamy Kogos wyzej. bez powodu zadne istnienie by nie powstalo...
2007-11-06, 11:40
Asia :P
aborcja to ZABÓJSTWO! celowe! tego nie da się wytłumaczyć niczym! to poprostu odebranie życia malutkiej i bezbronnej istotce! nigdy tego nie zrozumiem i nawet nie staram się zrozumieć! to poprostu okrutne! jeszcze jak sobie pomyśle jak ten "zabieg" jest przeprowadzany to mam aż dreszcze!
kto najczęściej usuwa ciąże? czy są to kobiety, które chcą chronić siebie lub zabijają dziecko, bo jest chore?? czy może są to puste nastolatki, które idą do łóżka nie licząc się z konsekwencjami, a później są zdziwione, że wpadły....no sory to jest poprostu głupota!! i przez taką właśnie głupotę giną niewinne dzieciaczki wrrrr!
[*][*] dla wszystkich małych aniołków, które nie zobaczyły jaki ten świat jest piękny...
2007-11-06, 11:40
szumi
niby tak. ale ja mam wrazenie ze ludzie sie tym "od kiedy" tylko zaslaniaja.
Zasłaniają się może ci którzy te aborcje przeprowadzają, lub decydują że chcę swoje dziecko zabić, ale to jest bardzo poważny problem antropologiczny- kiedy uznać płód za osobę, z wszystkimi przysługującymi jej prawami.
I to wcale nie jest tak że ludzie są zgodni w tej materii. Od stanowisk twierdzących że człowiek jest osobą od momentu poczęcia, do takich co uważają że człowiek staje się osobą ok. 10 roku życia i od tego czasu można spokojnie je zabić i nie będzie problemu- bo osobą nie jest jeszcze.
Więc tu musi być wielka otwartość na dyskusję, by ustalić jakiś konsensus.
[ Dodano: 2007-11-06, 11:44 ]
2007-11-06, 14:42
Silver
Szumi - przegiąłeś - aniołki są użyte w znaczeniu, nie gatunkowym, a przenośnym i chyba każdy to widzi. Czepiasz się.
Natomiast co do konsensusu - to prawda jest jedna i żadne konsensusy tego nie zmienią
I bardzo proszę (na wszelki wypadek) nie wyjeżdżać, że Augustyn, Tomasz itp Zobaczcie raczej JPII
A że niektórzy mają problem antropologiczny... no to mają problem... Szkoda tylko, że niewinni na tym cierpią
2007-11-06, 15:56
Justyna
A zdania są w tej materii różne.
zdania czyje są różne?? bo zdaje się, że zdanie Kościoła jest jedno w tej sprawie!!!
2007-11-06, 17:11
Annulka
"Bo dziecko zniszczy mi życie!" Eee... Jak coś takiego słyszę to mnie trzęsie od środka! To ta dziewczyna (bo facet może się wykpić, niestety) zniszczyła sobie życie! Dziecko tu nie jest niczemu winne. Ale często z tego powodu takie maluszki są zabijane... Egoizm, egoizm, EGOIZM Zabiję swoje dziecko, żeby mi było łatwiej. Może trzeba było o tym pomyśleć wcześniej?!
2007-11-06, 18:02
ryjek-kołek
Aniu zgadzam sie z Toba
ale tak sobie mysłałam nad tym że
2007-11-06, 19:36
McGregor
Aborcja to jeden z grzechów wołających o pomstę do nieba - umyślne zabójstwo. Kończy się ekskomuniką, czyli wyłączeniem ze wspólnoty Kościoła (do czasu spowiedzi - a nie każdy kapłan może ot tak rozgrzeszyć, jak zwykłego penitenta).
2007-11-06, 21:34
malwinka
może napisze krótko,co sadze na ten temat :
ABORCJI - STOP
2007-11-06, 21:43
ATOMÓWKA
no więc jak koleżanka wyżej napisała krótko to ja również nie będe sie rozpisywać
ABORCJI-TAK,ALE DO PEWNEGO STOPNIA
2007-11-06, 21:44
Annulka
ABORCJI-TAK,ALE DO PEWNEGO STOPNIA
czegoś tu nie rozumiem...
2007-11-06, 21:45
Marysia
ALE DO PEWNEGO STOPNIA
Co to Twoim zdaniem oznacza?? Że można zabijać dziecko np. w zależności od tego ile ma tygodni? Co to za różnica....I tak jest to morderstwo na niewinnym, bezbronnym człowieku...
Absolutnie nie popieram aborcji i jestem jej całkowicie przeciwna i kropka.
2007-11-06, 21:50
ATOMÓWKA
no więc chodzi mi o to czy jest to chciane przez daną osobę dziecko czy też nie...nie rozumię,np. czegoś takiego kiedy jest para zakochanych osób i nagle okazuje się,że kobieta jest w ciąży i usuwa dziecko....takie zachowanie jest dla mnie dziwne...ale popieram aborcjie wtedy,gdy kobieta ma dziecko z mężczyzną z którym nie żyje w stałym związku,bądź zagraża życiu dziewczyny,bądź kiedy jest zbyt młoda,bądż kiedy nie jest wstanie wychować dziecka...
2007-11-06, 21:53
malwinka
ATOMÓWKA napisał/a:
ALE DO PEWNEGO STOPNIA
Co to Twoim zdaniem oznacza?? Że można zabijać dziecko np. w zależności od tego ile ma tygodni?
Tygodi?! Moim zdaniem nie wolno usunąć zarodka który ma jeden dzień! jedna godzine! Nie wolno usunąć płodu! Usunąć DZIECKA!
To dla mnie smieszne żeby zabijać niewinne storzenia!
2007-11-06, 21:54
szumi
I bardzo proszę (na wszelki wypadek) nie wyjeżdżać, że Augustyn, Tomasz itp
A Pismo Święte
Bo z lektury chociażby Księgi Wyjścia jasno widać że nie traktuje Ono płodu na równych prawach z człowiekiem (por. Wj 21,22).
Ale to tak tylko gwoli czepiania się.
A tak serio to
2007-11-06, 21:54
Marysia
ale popieram aborcjie wtedy,gdy kobieta ma dziecko z mężczyzną z którym nie żyje w stałym związku,bądź zagraża życiu dziewczyny,bądź kiedy jest zbyt młoda,bądż kiedy nie jest wstanie wychować dziecka...
To powinna ponieść odpowiedzialnośc za to co robi. Przecież może urodzić dziecko i oddać je do adopcji. Rodzina na pewno się dla niego znajdzie:)
2007-11-06, 21:59
ATOMÓWKA
a wiesz jak wiele dzieci żyje z tą nadzieją,że może ktoś je zaadoptuje,a tak naprawde na to są dość nikłe szanse...więc lepiej dziecku nie przystwarzać dodatkowego bólu...
2007-11-06, 22:11
malwinka
a wiesz jak wiele dzieci żyje z tą nadzieją,że może ktoś je zaadoptuje,a tak naprawde na to są dość nikłe szanse...więc lepiej dziecku nie przystwarzać dodatkowego bólu...
PROSZE CIE!
Może tak.. sprobuj wyobrazic sobie ze jestes takim dzieckiem ktore ma do wyboru :
a. śmierc
b. dom dziecka
co bys wybrala? wolalabys zginac i nie poznac ani smutku ani radosci? bo ja nie!
2007-11-06, 22:15
szumi
a wiesz jak wiele dzieci żyje z tą nadzieją,że może ktoś je zaadoptuje,a tak naprawde na to są dość nikłe szanse...więc lepiej dziecku nie przystwarzać dodatkowego bólu...
To ja może podam niepodważalną prawdę filozoficzną: byt zawsze jest lepszy od niebytu.
Nawet najgorsza egzystencja jest lepsza niż żadna (przysłowie o tym prawi tak: lepszy rydz niż nic- bardzo filozoficzne przysłowie ).
Dajmy żyć innym tak jak i inny dali żyć nam. Jak Ty ATOMÓWKO, czułabyś się gdyby Twoi rodzice stwierdzili "wyskrobiemy" Pewnie nic byś nie czuła, bo nie zdążyłabyś... I tylko żal że Ci nie pozwolono doświadczyć ciepła matczynej piersi, bezpieczeństwa ojcowskiej ręki, radości z uśmiechu drugiego człowieka...
Jakiekolwiek bytowanie lepsze jest od niebytowania...
2007-11-06, 22:32
Justyna
a wiesz jak wiele dzieci żyje z tą nadzieją,że może ktoś je zaadoptuje,a tak naprawde na to są dość nikłe szanse...więc lepiej dziecku nie przystwarzać dodatkowego bólu...
wiem, miałam okazje przeżywac praktyki w domu dziecka!
a wiesz jak wiele dzieci żyje w rodzinach gdzie jest alkoholizm, jak wiele dzieci żyje z nieuleczalnymi chorobami, jest niepełnosprawnych fizycznie lub umysłowo, czy tu też należałoby powiedziec, że lepiej nie przysparzac im bólu więc lepiej by się nie urodziły???
2007-11-06, 22:48
szumi
czy tu też należałoby powiedziec, że lepiej nie przysparzac im bólu więc lepiej by się nie urodziły???
Wielu tak uważa. I niestety w przypadku chorób genetycznych polskie prawo również na to pozwala...
2007-11-06, 22:51
McGregor
Dlatego dyskusja trwa, a argument typu Jan Paweł II napisał, że..., czy nawet Pan Bóg powiedział że... wielu po prostu nie interesują. Trzeba raczej naukowych, obiektywnych dla każdego (bez odwołania do jakiejkolwiek religii czy światopoglądu) argumentów.
No to wystarczy poczytać o syndromie postaborcyjnym. Poniżej zamieszczam skrót:
Skutki medyczne aborcji
1. Niektóre skutki fizyczne.
„Przerwanie ciąży, zwłaszcza metodą rozszerzania kanału szyjki macicy i wyłyżeczkowania, zwiększa ry¬zyko samoistnego poronienia ciąży następnej. Odsetek samoistnych poronień u kobiet, u których do¬szło po aborcji do powikłań zapalnych wzrasta nawet do 22 proc., a więc trzykrotnie przekracza ryzy¬ko populacyjne.
Badania przeprowadzone w USA w 1994 roku wykazały, że ryzyko raka piersi u kobiet, które były w ciąży i dokonały aborcji jest o 50 proc. wyższe w porównaniu z kobietami, u których ciąża zakończy¬ła się w inny sposób. Ryzyko raka wzrosło do 150 proc. w odniesieniu do kobiet przed 18 rokiem życia".
prof. dr hab. Bogdan Chazan, Instytut Matki i Dziecka, Warszawa
„W zakresie wyników badań charakteryzujących przebieg ciąży stwierdzono, że ogólna częstość powikłań w grupie będącej przedmiotem zainteresowania wynosi 31 proc. W porównaniu do grupy kontrolnej, gdzie wielkość ta wynosi 8,1 proc.
W zakresie wyników badań charakteryzujących przebieg porodu stwierdzono, że sztuczne przerywania ciąży zwiększają ubytek krwi w czasie porodu [..]. Przebyte poronienia sztuczne powodują utratę krwi powyżej 501 ml 25 razy częściej, a w przedziałach od 201 ml do 500 ml siedmiokrotnie częściej niż w grupie kontrolnej. Ponadto w grupie kobiet przerywających ciążę ilość zabiegów położniczych była czterokrotnie większa niż w grupie kontrolnej (...).
W zakresie wyników badań charakteryzujących stan noworodka stwierdzono, że zachorowalność noworodków w grupie z przebytymi poronieniami sztucznymi wynosiła 14,4 proc., a w grupie kontrolnej 5,8 proc. Stwierdzono też pięciokrotnie wyższą śmiertelność okołoporodową w grupie ze sztucznymi poronieniami, która zwiększa się wraz ze wzrostem ilości sztucznych poronień".
J. Gil, Wpływ sztucznego poronienia ciąży na losy przyszłych ciąż i stan noworodka, praca doktorska 1985, Akademia Medyczna w Krakowie
2. Następstwa psychiczne.
Syndrom postaborcyjny (PAS) zaczyna się kilka lat po zabiegu, najczęściej jednak w okresie klimakterium, może go wywołać urodzenie następnego dziecka, lub niemożność jego urodzenia. Kliniczny obraz tego syndromu objawia się dużym niepokojem, bez uświadomienia sobie przyczyny, niezadowoleniem z życia bez obiektywnych przyczyn, brakiem sensu życia, beznadziejnością, depresją. Często występują zaburzenia relacji z najbliższymi, niechęć do współżycia seksualnego. Mogą wystąpić także bardzo silne lęki, koszmary senne, kobieta może słyszeć głosy nie narodzonych dzieci. Często zespół PAS - podobnie jak inne zaburzenia psychiczne - wraca i o ile kobieta w czasie remisji [poprawy stanu zdrowia] nie podda się terapii - zaburzenie to powraca aż do śmierci.
W 1987 roku przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych badania 252 kobiet, które stały się członkami Organizacji Kobiet Skrzywdzonych przez Aborcję. Ok. 70% z nich stwierdza, że przeżywały taki okres, w którym starały się radykalnie zaprzeczać istnieniu u nich jakichkolwiek skutków aborcji. Dla niektórych z nich okres ten trwał kilka miesięcy, dla innych 10-15 lat. Wśród badanych kobiet 62% przeżywało tendencje samobójcze, a u 20% tendencje i próby samobójcze utrzymuję się nadal. 51 % tych kobiet do aborcji namówił mąż lub chłopak - ojciec dziecka. Większość z tych kobiet po zabiciu dziecka czuje ogromną niechęć do tego mężczyzny.
Badania opublikowane na Uniwersytecie Minnesota przez Annę C. Speckhard w 1985 roku obejmo¬wały 30 kobiet 5 - 10 lat po aborcji:
100% - doświadczało smutku, poczucia utraty;
92% - przeżywało poczucie winy;
85% - było zaskoczonych intensywnością smutnych przeżyć postaborcyjnych;
81 % - odczuwało obniżone poczucie własnej wartości ;
81 % - miało świadomość doznania krzywdy;
81 % - wciąż myśli o tym dziecku;
73% - cierpiało na depresję;
73% - czuje się nieswojo w obecności niemowląt i małych dzieci;
73% - odczuwa niemożność rozmawiania o przeżytej aborcji;
69% - przeżywa niechęć do współżycia seksualnego;
65% - miało tendencje samobójcze;
61 % -zaczęło nadużywać alkoholu;
31 % - podejmowało próby samobójcze;
23% - przeżywało skrajnie ciężkie poczucie winy.
prof. dr hab. Maria Ryś
Zdrowotne konsekwencje aborcji: Uszkodzenie, zakażenieprzy następnej ciąży, izoimmunizacja, zapalenie błony śluzowej i mięśnia macicy, niewydolność szyjki macicy, nieprawidłowe zagnieżdżenie zapłodnionego jaja, zakażenie jajowodów, zapalenie przydatków, zmiany pozapalne w przydatkach, ciąża pozamaciczna, niepłodność, poronienia, niedorozwój płodu, martwe urodzenia, zgony noworodków, opóźniony rozwój umysłowy. (za: "Medycyna Prenatalna", t.II, red. prof. dr hab. Zbigniew Słomko, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1986).
2007-11-06, 23:15
szumi
No to wystarczy poczytać o syndromie postaborcyjnym.
Tylko że to jest inna sprawa. Chodzi tu raczej o argumentacji nie przerywania ciąży rozpatrując to zagadnienie od strony poczętego dziecka, od kiedy jemu nie można zrobić krzywdy, a nie co dzieje się z matką.
Te objawy są znane, są to konsekwencje zabiegu jak ból po operacji- choć inne ze względu na psychiczny aspekt. Jednak należy skupić się na tym by wykazać że człowiek od poczęcia jest osobą z wszystkimi jej przysługującymi prawami, w tym prawem do obrony życia.
2007-11-07, 07:17
Silver
hm... To oczywiste, że nie wszyscy uznają JPII, dzieł starochrześcijańskich czy Biblii. Dobrze jest szukać argumentów nie związanych z wiarą na obronę swego stanowiska bo nie wszyscy wierzą - to oczywiste! Wydaje mi się jednak, że w pewnym momencie musimy odwołać się do wiary, jako ostatecznego uzasadnienia moralności. I to odwołanie można przyjąć albo odrzucić i w świetle tej decyzji kształtować poglądy. Spójrzmy choćby na dyskusje na temat czystości przedmałżeńskiej. mam wrażenie, że odwoływanie się jedynie do "naturalnych" argumentów choć potrzebne jest niewystarczające. Moralność wypływa z zaufania Osobie. Aspekt praktyczny czy pragmatyczny nie wystarcza.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że trzeba jak najlepiej ukazywać "naturalne" zalety moralności chrześcijańskiej.
2007-11-07, 07:22
Klaudia_Ż
Co do syndromów poaborcyjnych, to polecam artykuł z ostatniego numeru "Gościa Niedzielnego" pt.: "Siedmiolatka dorośnie..."
2007-11-07, 09:23
Annulka
wiesz jak wiele dzieci żyje z tą nadzieją,że może ktoś je zaadoptuje
Ale ŻYJE
2007-11-07, 13:48
ATOMÓWKA
Może tak.. sprobuj wyobrazic sobie ze jestes takim dzieckiem ktore ma do wyboru :
a. śmierc
b. dom dziecka
co bys wybrala? wolalabys zginac i nie poznac ani smutku ani radosci?
wybrałabym śmierć...
weźmy pod uwagę, np. że któraś z nas w wieku 16 lat zachodzi w ciąże...i co teraz wybrać dziecko i zawalone życie i dziecka i matki,czy też wybrać aborcje...
dla mnie osobiście ważniejsze jest moje życie i moja kariera więc wybrałabym aborcję...
2007-11-07, 14:06
Klaudia_Ż
weźmy pod uwagę, np. że któraś z nas w wieku 16 lat zachodzi w ciąże...i co teraz wybrać dziecko i zawalone życie i dziecka i matki,czy też wybrać aborcje...
ej,ale sorry a czystość przedmałżeńska
2007-11-07, 14:09
Annulka
dla mnie osobiście ważniejsze jest moje życie i moja kariera więc wybrałabym aborcję...
Powiem to, co już powiedziałam: egoizm, egoizm EGOIZM Ito piorunujący
2007-11-07, 14:17
ATOMÓWKA
ej,ale sorry a czystość przedmałżeńska
teraz coraz mniej jest czystości...
2007-11-07, 14:18
Annulka
...ale popieram aborcjie wtedy,gdy kobieta ma dziecko z mężczyzną z którym nie żyje w stałym związku,
Tak jeszcze powiem tylko, że współżycie przed ślubem jest grzechem... Ale to tak tylko...
[ Dodano: 2007-11-07, 14:20 ]
2007-11-07, 14:25
Klaudia_Ż
klaudia_24 napisał/a:
ej,ale sorry a czystość przedmałżeńska
teraz coraz mniej jest czystości...
a to nie oznacza, że trzeba iść za modą
2007-11-07, 15:34
ATOMÓWKA
Atomówka Co ty w ogóle mówisz Bo wszyscy tak robią A co my małpy jesteśmy Idioci bez mózgu i własnego zdania Używajmy trochę tego, co mamy pod kopółą I nie karzmy dzieci za głupotę "ludzi dorosłych"
no ja mówie to o czym słysze i o czym się rozmawia...powiedziałam tylko swoje zdanie na temat aborcji...jestem "za" w tych przypadkach,które wymieniłam w pierszym swoim poście...a tak wogóle to chciałam zauważyć,że gdyby ktoś z moich bliskich,np. miała dokonać aborcji to nie wiem co bym jej zrobiła,bo nie pochwalam tego wśród ludzi dorosłych i wpełni odpowiedzialnych za siebie i za swoje czyny...
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ
2007-11-07, 16:02
McGregor
Te objawy są znane,
Obawiam się, że nie są znane - wystarczyło mi kiloka rozmów z dziewczętami z klas maturalnych (przez 18 lat im nikt o tym nie powiedział) i z kolkoma dorosłymi kobietami po aborcji, które też nigdy o tym nie zostały poinformowane. Poza tym - mówienie o skutkach aborcji to też argument w dyskusji - i to pomijany przy rozważaniu, że "jedynym skutkiem jest brak dziecka".
2007-11-07, 17:06
Asia :P
własnie obejrzałam filmik, którego link podrzuciła kigóha....i jestem w szkoku ogromnym szoku przecież to jest nie ludzkie! nie chrześcijańskie! Boże ten świat jest chory! przecież to jest człowiek! nie ważne ile ma tygodni, dni czy godzin! to jest człowiek! niewinne dziecko, które płaci życiem za głupotęe "rodziców"!
nie widze dla takich osób zadnego usprawiedliwienia!
2007-11-07, 18:39
Justyna
klaudia_24 napisał/a:
ATOMÓWKA napisał/a:
dla mnie osobiście ważniejsze jest moje życie i moja kariera więc wybrałabym aborcję...
a ta wypowiedz zbiła mnie z nóg totalnie...
a czemu zbiła Cię z nóg? zobacz jakie to fajne, łatwe podejście do życia
jest ciąża, pach i jej nie ma - był problem, nie ma problemu!
kariera, kasa, seks bez zobowiązań - cud, miód, orzeszki
tak ludzie korzystają z życia, a nie jakaś miłośc bliźniego czy coś w tym stylu...
żeby nie było, że jestem za aborcją - ta wypowiedź wyżej, to ironia z mojej strony, może trochę wredna ale...no cóż jakoś to przeżyję
2007-11-07, 19:29
ryjek-kołek
ehh
no rozumiem na prawde ze zasdy religijne nie do wszystkich przemawiaja/ ale ejj no mówimy o zwykłych normach moralnych - NIE MAMY PRAWA ODBIERAC NIKOMU ZYCIA! no a juz na pewo nie dla naszej wygody!!!!
2007-11-07, 20:18
Klaudia_Ż
"jedynym skutkiem jest brak dziecka".
jeden z ważniejszych! Drugi skutek to taki, że jak dojdzie do kobiety fakt że zabiła człowieka, bezbronnego człowieka to ma wyrzuty do samej siebie.Ale wyrzuty nie przywrócą dziecku życia.
2007-11-07, 21:20
Annulka
A ja w ogóle nie wiem, jak "lekarze" mogą robić coś takiego? Matka swoją drogą. Ale taki gościu, który to robi Może ja jestem głupia, ale to się nie zmieści nigdy w moim małym móżdżku...
2007-11-07, 21:37
malwinka
A ja w ogóle nie wiem, jak "lekarze" mogą robić coś takiego?
Annulka"Może ja jestem głupia, ale to się nie zmieści nigdy w moim małym móżdżku...
W moim też nie...
Chyba obie jesteśmy głupie
A co do Atomówki to naprawde NIE ROZUMIEM CIĘ DZIEWCZYNO Nie wiem czemu.. (?) moze dlatego ze przebija przez Ciebie tylko i wylacznie egoizm...
2007-11-07, 21:49
ATOMÓWKA
malwinka, no więc nie jestem do końca egoistyczna...powiedziałam,że gdybym(nie daj Boże) teraz była w ciąży to bym usuneła bo wole najpierw skończyć szkołę,później jakieś studia i założyć prawdziwą rodzinę,gdzię będziemy(prawdopodobnie) się wszyscy kochać...bo tak naprawdę na dzień dzisiejsz byłby to dla mnie kłopot wychowywać dziecko...
2007-11-07, 22:27
malwinka
Atomówko -
nadal sadze ze jestes egoistka.. przykro mi to mowic, ale jak narazie Twoje wypowiedzi świadcza tylko na Twoje niekorzysc (przynajmniej w moim rozumowaniu).
Zanim dziewczyna idzie do lozka z mezczyzna, powinna zastanowic sie nad tym czym to grozi.. a skoro juz sie zdecyduje na seks i zajdzie w ciaze to niech ponosi tego konsekwencje!
To jest moje osobiste zdanie.
Jesli kogos urazilam to przepraszam, ale coraz bardziej irytuja mnie niektore wypowiedzi..
Pozdrawiam
2007-11-08, 00:37
Bear
Wszystkim tak zwanym "oświeconym" małpom z tak zwanych "postępowych" partii polecam dokładne zapoznanie się z zaprezentowanymi filmami. Mówicie szumowiny, że w Polsce "grasują partie neonazistów". Otóż, Wy jesteście gorsi od wszystkich metod jakie stosowali naziści podczas II wojny światowej. Bo z okupantem próbowano walczyć. A takie dziecko, cóż może uczynić?
Wy bezduszne szumowiny społeczne! Kto wam dał przyzwolenie na decydowanie o życiu i śmierci? Chcecie się bawić w Boga którego nie uznajecie?
Było skierowane do "polityków", ale kieruje je do ciebie Atomówko.
W niczym nie różnisz się od SLD, NSDAP, KGB.
Bóg mówi: nie zabijaj. Więc dlaczego Ty chcesz mu mówić: a może jednak?
Bóg mówi: będziesz miłował bliźniego swego. Dlaczego dodajesz: a może jakiś wyjątek.
Bóg mówi: nie cudzołóż. Dlaczego próbujesz odrzucić - błogosławione - skutki grzechu?
Bóg mówi: nie kradnij. Dlaczego chcesz okraść kogoś z najcenniejszego daru. Daru życia?
Wszystko coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych - mnie żeście uczynili!
Obserwowałem ten temat od kilku ładnych dni, ale jak widzę twoje ostatnie posty, to mnie krew zalewa.
Tak zwani katolicy. Tak zwani chrześcijanie. Wybacz. Z tym Kościołem łączy mnie tylko przynależność terytorialna. Zbyt dużo faryzejskiej obłudy spotkałem na swojej drodze. Zbyt dużo zła jest robione przez tych, którzy chcieliby służyć dobru. Jednak z Bogiem łączy mnie wiele.
Zawsze robiłem to co myślałem i co wyznawałem. Jeżeli to było w zgodzie z moim sumieniem i nauczaniem Jezusa - potrafiłem stawić na szali wiele. I wierz mi, że nigdy się na Bogu nie zawiodłem. Mimo trudności i przeciwności, zawsze potrafił mnie obronną ręką wyprowadzić z "dołka". Jednak ty na dzień dobry odrzucasz Jego Miłość.
Po cholerę zatem ci ta cała "oaza" i faryzejskie wystawanie w kościele. Przecież z tego co ci mówią NIC NIE POJĘŁAŚ.
Wiem, że nie mówię ładnych słówek. Że to co piszę jest "twarde i niekiedy chamskie". Ale wierz mi, że lepiej widzieć te rzeczy na ekranie monitora, wiedząc, że to już było i licząc, że to się więcej nie powtórzy. Jednak, co zrobisz, gdy w śmietniku na osiedlu spotkasz taki "owoc wolności obyczajów".
Ile masz lat kobieto? Czy widziałaś kiedyś małe dziecko, które po raz pierwszy otwiera oczy? Czy widziałaś zaufanie z jakim na ciebie spogląda? Bo ja tak. Gdy rodził się mój Syn i otworzył oczy, gdy spojrzał na mnie, wiedziałem, że z takimi nieudacznikami etycznymi będę walczył do upadłego.
I na koniec. Specjalnie wyboldowałem małe litery w miejscach, w których zwykle piszę duże. Zwroty osobowe zwykle darze szacunkiem (wiedzą to Ci, którzy obserwują moje posty na różnych forach), i używam dużej litery. Jednak do ciebie żadnego szacunku po tym co tu sobą zaprezentowałaś - NIE MAM.
A oto co znaleźć można w "podpisie" owej "jaśnie oświeconej 17-latki...
Dzisiejszemu światu jest potrzebna nie energia jądrowa, ale raczej energia zamknięta w ludzkim sercu, którą trzeba dziś wyzwolić, a tą energią jest miłość.
OBŁUDA
I znowu problem... czytanie ze zrozumieniem. Tego już nie uczą w szkołach?
2007-11-08, 01:27
vox humana
A mnie się wydaje, że "jaśnie oświecona 17-latka" po prostu usiłuje usprawiedliwić SWOJE postępowanie - przykłady wyglądają jak z własnego doświadczenia... Bo jak inaczej można absolutnie przeczyć temu, czego naucza nas Bóg i jeszcze sygnować swoje zdanie bytnością w ruchu katolickim?
2007-11-08, 10:50
ryjek-kołek
__
Atomówko, przecież życie żadnego czlowieka nie jest mniej ważne od innego/ takie malutkie dziecko tez ma prawo zyc/ a my nie mamy prawa odbierać mu życia/
skoro Bóg dał temu dziecku tak wielki dar, jakim jest zycie, to wiedział, co robi_
Nawet, jeśli to życie miałoby byc trudne (Ktoś już wcześniej pisał, że lepiej miec trudne zycie niż nie miec go wcale) Spójrz, jak wile odbiera się takiemu dziecku. Miłość, usmiech na twarzy, przyjacioł, nawet łzy- to wszystko co nas spotyka.
I tylko Bóg ma władze dawac nam życie. I je odbierac.
jeśli te wszystkie nasze posty nie zmienia Twojego sposobu myslenia_ może to do Ciebie przemówi- była kiedyś taka reklama. Plac zabaw. Świeci słońce. Dookoła latają małe dzieci. Wszystkie uśmiechnięte i kochane. Ale to zabawy potrzeba im jescze jednej dziewczynki.
Z tym ze ona nie może sie z nimi bawic. Nigdy nie mogła i nie bdzie mogła, bo sie jej pozbyli, aby nie przeszkadzała, bo tez chcieli załozyc kochajaca sie rodzine później
o niej nikt nie pomyslał
p.s z resztą jak można założyc później taka kochającą sie rodzinę? Jak chciałabyś kochać swoje małe dziecko wiedząc że wczesniej zabiłas takie samo maleństwo?
jak mozna jedno swoje dziecko zabić, a drugie kochać?
2007-11-08, 11:15
Annulka
Twoje wypowiedzi świadcza tylko na Twoje niekorzysc (przynajmniej w moim rozumowaniu).
popieram Malwę.
2007-11-08, 13:26
szumi
Jak można zabić człowieka i nie mieć wyrzutów sumienia Bardzo łatwo: nie uznać tego czegoś co sie zabija za człowieka, za osobę. I o to chodzi, bo nie każdy kilkudniowy płód uznaje za osobę z wszystkimi przysługującymi jej prawami.
Przykład może dla mniej odpornych dość brutalny i mało stosowny ale pięknie oddający sytuację: czy macie wielkie wyrzuty sumienia gdy zdepczecie na drodze jakiegoś robaczka Czy idziecie do spowiedzi i mówicie że zabiliście robaczka Nie. Dlaczego Bo robaczek to robaczek. A dla niektórych takim robaczkiem jest płód (nawet podobnie wygląda w pierwszych dniach życia).
Dlatego tak ważne jest by wykazać niepodważalnie (czyt. czysto rozumowo) że człowiek jest osobą od chwili poczęcia. I nie jest to takie trudne w przypadku ludzi światłych i otwartych a nie tylko dbających o swoje interesy. Bo nawet kilkuletnie dziecko jeszcze nie ma rozwiniętych wszystkich cech właściwych osobie (i właśnie na tej podstawie wspomniani przeze mnie już wyżej panowie Singer i Tooley twierdzą że dzieci do 10. roku życia nie są osobami i ich zabójstwo nie jest niczym moralnie złym, bo jak to oni mówią nie mają jeszcze samoświadomości- poczucia wartości własnego życia, czyli nie wiedzą co tracą w przypadku śmierci). Ale zwolenników takich teorii mimo że dobrze propagowanej jest niewielu, ponieważ trudno sobie wielu ludziom wyobrazić jak można zabić bezkarnie np. siedmiolatka. I słusznie, ba wręcz za jeszcze bardziej niegodziwe poczytuje się zabicie dziecka niż dorosłego. A zatem skoro siedmiolatek jeszcze nie ma wszystkich cech osobowych rozwiniętych, ale w potencji już je posiada, to także jednodniowy płód je posiada w potencji, tzn. jeśli będzie dana mu szansa to się te cechy rozwiną. Zatem należy go traktować jak osobę, bo nią może zostać. Jeśli jakaś egoistyczna matka czy ojciec nie zechce pozbyć się problemu....
2007-11-08, 14:51
Justyna
hmm... ta cała dyskusja zaczyna przypominac sąd nad Atomówką!!!
a chyba nie oto chodzi, może po prostu nikt jej nie mówił czym jest aborcja i co czyni także w psychice matki!!!
choc wyszło na ten temat tyle artykułów, że to jest wątpliwe...
2007-11-08, 15:05
ATOMÓWKA
Czy widziałaś kiedyś małe dziecko, które po raz pierwszy otwiera oczy? Czy widziałaś zaufanie z jakim na ciebie spogląda?
tak widziałam i to nie raz...mam dwie śliczne siostrzenice,a nie długo przyjdzie na świat trzecia...więc wiem ile radość sprawia uśmiech dziecka...ale wiem również,że te dzieci są na świecie z miłości,a nie z głupoty jakiś nastolatków,którzy są niewyrzyci seksualnie i podejmują decyzje takie jak dorośli,chodzi mi w tym momencie o seks...bo przecież zaczęcie współżycia to chyba dość odpowiedzialna decyzja,którą musimy podjąć sumiennie...
2007-11-08, 15:13
Annulka
czy te konsekwencje muszą odbyć się jej dobrem...
konsekwencje zawsze ponosi się czymś dobrem...
już się nie wypowiadam w tej kwestii...
Aborcja to morderstwo i nic tego nie zmieni
Pozdrawiam
2007-11-08, 16:39
Justyna
no dobrze,zgadzam się,że powinna ponieść konsekwencje...baaa..nawte bardzo się z tym zgadzam...ale czy te konsekwencje muszą odbyć się jej dobrem...
a przepraszam czyim kosztem mają się odbyc?
2007-11-08, 16:58
ryjek-kołek
myślałam nad tym, co napisał Szumi:
2007-11-08, 17:45
ATOMÓWKA
a przepraszam czyim kosztem mają się odbyc?
napewno nie jej...taka dziwczyna też ma swoje marzenia...
2007-11-08, 19:01
Duśka
jestem za aborcją tylko w jednym przypadku, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, a kobieta nie chce urodzić tego dziecka...
2007-11-08, 19:13
Justyna
napewno nie jej...taka dziwczyna też ma swoje marzenia...
i ma prawo je miec!!! ale kto ma ponosic konsekwencje jej decyzji?? i dlaczego nie ona??
załóżmy, że podejmujesz jakąś decyzje(abstrahując od aborcji), to kto ponosi jej konsekwencje? jeśli np nie nauczysz się na sprawdzian( podejełaś decyzję, że ci się np nie chce) to ty dostajesz jedynke, nie koleżanka z ławki albo nauczycielka!!!
to dośc infantylne porównanie, ale dorosłe życie polega na ponoszeniu odpowiedzialności za swoje wybory a nie na zwalaniu winy na innych!!!
2007-11-08, 20:40
Bear
Tolerować nie znaczy zapomnieć,
że to co tolerujemy na nic więcej nie zasługuje.
(M.G.Davilla)
Taka jest moja definicja tolerancji.
Droga Oświecona 17 latko.
Wiem, że to co mówi się do ciebie - po prostu nie dociera. Więc od dziś będę traktował cię jako pospolitego trolla czy też dziecko neostrady. Za dużo czytasz polskojęzycznej prasy i oglądasz telewizji.
Odnośnie wolności, którą tak próbujesz bronić. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Więc dlatego w niczym nie różnią się w tej kwestii twoje poglądy od programu NSDAP (poczytaj czym była ta partia) czy też NKWD (o tej też). W niczym nie różni twoje zachowanie od takich idolów jak Stalin, Hitler, Husajn, Guevara.
I pytam się jeszcze raz: po cholerę chodzisz do Kościoła? Przecież musisz w jakiś sposób odnieść się do słów powszechnej spowiedzi "Myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem". W tym momencie grzeszysz pierwszymi dwoma słowami. Grzech to grzech. I nie można do anielki nazywać go "wolnością i spełnieniem marzeń młodej kobiety".
2007-11-08, 20:43
ATOMÓWKA
temat o tolerancji znajduje się gdzieś indziej...
2007-11-08, 20:55
Bear
Duśka, i to jest postawa Katoliczki, w dodatku (zapewne) takiej która przeszła "formacje" w oazie?
Wiem, że błądzić jest rzeczą ludzką, ale po polecam Ci link z mojego podpisu.
Być może to Ci zmieni obraz.
Bo znacznie mniej będzie miał do roboty psycholog z ofiarą gwałtu, niż z ofiarą aborcji.
2007-11-08, 21:02
malwinka
przerażające zdjęcia!
jak można wogóle cos takiego zrobic
2007-11-08, 21:06
Bear
Jak widać, dla co niektórych teoretyków "obrońców aborcji" - można.
---------------------------
Św. Bernard powiedział kiedyś pewnej dziewce
"Lepiej byś nie była dziewicą, niż żebyś miała się chwalić,że nią jesteś".
Można by parafrazować te słowa do "waszych" (bo ja tu tylko przelotem) forumowiczek:
"Lepiej byś nie była katoliczką"
=============
2007-11-08, 21:10
Szczepan
Można by parafrazować te słowa do "waszych" (bo ja tu tylko przelotem) forumowiczek:
"Lepiej byś nie była katoliczką"
I tu się z tym zgodze... nie dziwie sie jak ludzie nie wierza w Boga jak osoby, ktore maja o nim świadczyć, gadaja czasami taki bzdury...
ABORCJI kategorycznie NIE
2007-11-08, 21:12
ATOMÓWKA
każdy z nas jest wolny...więc może wyrazić swoje zdanie...ja swoje wyraziłam i czy Wam się to podoba czy też nie to jestem za aborcją...i nie mam zamiaru wysłuchiwać jakiś dziwnych komentrzy,bo to naprawdę jest zbędne,bo i tak nie zmienie przez najbliższy czas zdania...
dziękuję za uwagę...
2007-11-08, 21:21
Annulka
jednak wróciłam.
może jednak zmienisz zdanie bo nikt tu nie chce Cię dołować, czy coś takiego. Próbujemy Ci tylko uświadomić jakim złem jest aborcja i jakimi egoistami są ludzie, którzy się na to decytują.
A przecież zawsze możesz to przemyśleć. Nic Ci się przez to nie stanie. KoronaCi z głowy nie spadnie.
2007-11-08, 21:25
Bear
każdy z nas jest wolny...więc może wyrazić swoje zdanie...ja swoje wyraziłam i czy Wam się to podoba czy też nie to jestem za aborcją...i nie mam zamiaru wysłuchiwać jakiś dziwnych komentrzy,bo to naprawdę jest zbędne,bo i tak nie zmienie przez najbliższy czas zdania...
dziękuję za uwagę...
Trzecia prawda góralska.
Wiedz zatem, że zalogowałem się tu, ponieważ brednie które wypisywałaś powodowały moje stopniowe łysienie. Możesz być dumna, że zalogowałem się specjalnie żeby twoje durnoty komentować. Możesz być z siebie dumna. I tylko tyle.
Mimo, iż mam ważniejsze rzeczy na głowie, niż umoralnianie nastolatek - dla ciebie zrobię wyjątek. A możesz mi wierzyć, lub nie, ale język mam cięty. Więc zadeklaruj się - po której stronie jesteś. Albo przyjmujesz Naukę Kościoła z całymi konsekwencjami - albo przywitasz się pod koniec swych dni z tym co Światło Niesie.
Jako Katolik muszę ci to powiedzieć, bo sama w siebie skazujesz na potępienie.
2007-11-08, 21:59
ATOMÓWKA
Dziękuję,iż mogłam czytać Twoje komentarze do moich "durnych" postów i że znalazłeś choć odrobinę czasu na to żeby być na naszym forum...
2007-11-08, 22:05
Bear
Dziękuję,iż mogłam czytać Twoje komentarze do moich "durnych" postów i że znalazłeś choć odrobinę czasu na to żeby być na naszym forum...
Po prostu traktuję to jako pracę u podstaw.
2007-11-08, 22:10
Justyna
przecież zawsze możesz to przemyśleć. Nic Ci się przez to nie stanie. KoronaCi z głowy nie spadnie.
zdaje się, że szkoda naszego gadania; no cóż "niech ci będzie jak poganin i celnik"
2007-11-08, 22:11
ATOMÓWKA
napisałam "choć nieu ukrywam,że kiedyś może to się zmieni"
czytanie ze zrozumieniam...
no jeśli aborcja jest zła,a ja jestem nadal za to wnioskuję,że
2007-11-08, 22:15
Bear
Nie mierz wszystkich jedną miarą ludzie boją się radykalizmu, wolą chodzic na skróty! następny temat na forum powinien dotyczyc antykoncepcji, tu też poglądy były by różne! smutne jest to, że wielu oazę traktuje jak młodzieńczą przygodę, a nieliczni biorą ja na serio i przemieniają swoje życie, myślenie, postępowanie...
Czy śmierć Jezusa na Krzyżu nie była radykalnym wyrażeniem Boskiej Miłości?
Czy Jezus nie był w swoich poglądach radykalny?
Czy poprosił kupców ze świątyni o zaprzestanie handlu, czy też wypi... wszystkich na zbity pysk?
Skoro mamy być naśladowcami Chrystusa - bądźmy nimi zawsze, a nie tylko wtedy gdy nam to na rękę.
2007-11-08, 23:12
Duśka
Duśka, i to jest postawa Katoliczki, w dodatku (zapewne) takiej która przeszła "formacje" w oazie?
tak zasadniczo to jest postawa Duśki
2007-11-09, 09:48
ryjek-kołek
ehh
wczoraj wieczorem myślałam o tych wszystkich nienarodzonych dzieciach__
i dalej nie moge zrozumiec- przeciez one wszystkie mogły zyć
ciekawe, co by nam powiedziłały? ciekawe, czy by zaczęły płakac, czy po prostu patrzyłyby tymi swoimi wielkimi pełnymi ufności oczkami_
tak nie powinno sie dziac w cywilizowanym swiecie!!
aha i nawet jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu- to o niczym nie świadczy/ owszem, współczuje tej kobiecie-sama nie chciałbym sie znależć na jej miejscu, ale to dziecko ma prawo żyć.! ja go nie chce, co tez jestem w stanie zrozumiec w jej przypadku, to niech odda do adopcji, ale niech nie odbiera mu życia!
2007-11-09, 10:52
szumi
Oczywiście że nie powinno się usuwać dzieci poczętych w wyniku gwałtu. Idiotyzmem jest próbować "leczyć" jedną traumę następną- jeszcze gorszą w skutkach. Bo w przypadku gwałtu jest to atak na godność, intymność człowieka, a aborcja wiadomo... pozbawienie życia.
2007-11-09, 13:36
malwinka
Nic tu po nas.. niektorym nie zainstalowano opcji 'myślenia'..
Zaraz chyba zawału dostane!
2007-11-09, 13:40
ATOMÓWKA
niektorym nie zainstalowano opcji 'myślenia'..
mówiesz o sobie...
a zawału możesz dosać...
2007-11-09, 13:57
malwinka
malwinka napisał/a:
niektorym nie zainstalowano opcji 'myślenia'..
mówiesz o sobie...
w pewnym sensie - także o sobie
ale ja przynajmniej umiem sie do tego przyznac
2007-11-09, 14:02
Asia :P
chwila....ja czegos tu nie rozumiem???? temat brzmi "czy Atomówka jest beee, bo jest za aborcją"?? no sorry na to wychodzi, bo zamiast dyskusji o aborcji stworzył się sąd nad sposobem myślenia Roksany... żeby teraz nie wyszło, że jej bronie! tylko nie rozumiem po co te wszystkie wrzuty na nią? dziweczyna powiedziała co o tym myśli i ok. ludzie nie bądzcie jej sumieniem!!
ABORCJI - NIE!!!
2007-11-09, 14:04
malwinka
dobra - wiecej sie nie wypowiadam
2007-11-09, 14:06
ATOMÓWKA
Asia , pisałam o tym wcześniej ale widocznie niektórzy nie nauczyli się jeszcze czytać...
2007-11-09, 15:57
Bear
Nie, temat jest o Aborcji.
Prezentowany został pogląd Kościoła, aspekty społeczne, psychologiczne. Jednak co niektórzy "piszący tu" faktycznie nie mają zainstalowanej opcji myślenia. Niestety.
Każdy człowiek o zdrowych zmysłach i resztce człowieczeństwa dałby się przekonać do "naszych" (czytaj Kościoła) racji.
Dyskusję zaprezentowałem na jednym "zaprzyjaźnionym" mi forum, i dostałem tam odpowiedź:
2007-11-09, 16:13
szumi
Nie, nie jest beee, jest tylko pusta i durna.
No takie imperatywy też nie przystoją- zwłaszcza katolikowi Czy Jezus mówił że faryzeusze są durni i puści bo nie przyjmują Jego nauki Szacunek dla człowieka
2007-11-09, 16:44
ATOMÓWKA
Bear, licz się lepiej ze słowami...bo moi znajmoi też mogą powiedzieć,że jesteś pusty i durny bo jesteś przeciw aborcji...to co może mnie teraz zabijecie,albo spalicie żywcem tak jak kiedyś palono czarownice na stosie bo mam własne zdanie i jego bronie...
2007-11-09, 16:47
Bear
Bear, licz się lepiej ze słowami...bo moi znajmoi też mogą powiedzieć,że jestem pusty i durny bo jesteś przeciw aborcji...to co może mnie teraz zabijecie,albo spalicie żywcem tak jak kiedyś palono czarownice na stosie bo mam własne zdanie i jego bronie...
Pytanie było: czy jesteś za karą śmierci.
Sprawdź gramatykę swojego postu. Nie można z niej wysnuć co chciałaś powiedzieć. To raz.
Dwa: w którym miejscu napisałem, że jestem "za aborcją"?
Raczej z mojej dotychczasowej działalności takich wniosków nie można wysnuć. Więc argument o "znajomych" świadczy przeciw nich. Jednak licz się ze słowami, bo może i moi znajomi się Ciebie zapytają o "stanowisko dotyczące zabijania".
2007-11-09, 16:59
ATOMÓWKA
czy jesteś za karą śmierci.
sprawdź interpunkcje...
odpowiedź brzmi: zależy w jakich przypadkach...
2007-11-09, 17:34
Duśka
aha i nawet jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu- to o niczym nie świadczy/ owszem, współczuje tej kobiecie-sama nie chciałbym sie znależć na jej miejscu, ale to dziecko ma prawo żyć.! ja go nie chce, co tez jestem w stanie zrozumiec w jej przypadku, to niech odda do adopcji, ale niech nie odbiera mu życia!
a chciałabyś być takim dzieckiem??? Żyjesz przez wiele lat w nieświadomości, uważasz że poczęłaś się z miłości rodziców, a nagle dowiadujesz się że jesteś dzieckiem gwałtu, albo co gorsza że matka cię porzuciła bo nie chciała mieć dziecka z gwałtu...
2007-11-09, 19:06
Annulka
Mam taką propozycję. Skończmy obrzucanie się błotem izacznijmy normalną, ludzką rozmowę. Popieram Beara, ale można to wszystko powiedzieć nieco łagodniej... Tak myślę.
2007-11-09, 19:33
Klaudia_Ż
jestem za aborcją tylko w jednym przypadku, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, a kobieta nie chce urodzić tego dziecka...
Twoje spojrzenie mnie przeraża Ale nie śadzisz Duśka, że i tak kobieta dopuszcza się śmierci dziecka.To, że dziecko jest wynikime gwałtu nie zwalnia kobiety aby dopuścić się aborcji.
2007-11-09, 20:40
czongo
a chciałabyś być takim dzieckiem??? Żyjesz przez wiele lat w nieświadomości, uważasz że poczęłaś się z miłości rodziców, a nagle dowiadujesz się że jesteś dzieckiem gwałtu, albo co gorsza że matka cię porzuciła bo nie chciała mieć dziecka z gwałtu...
nieraz można się dowiedzieć podobnych rzeczy żyjąc w normalnej kochającej rodzinie, że jesteś nieślubnym dzieckiem jednego z rodziców i że początkowo był plan żeby Cię w ogóle nie było...
2007-11-09, 21:45
malwinka
widze że trochę się uspokoiło - postanowiłam wrócić
2007-11-09, 22:11
Nutty
a co byś myślał/a gdyby np. twoja mama była w ciąży i miała na 100% umrzeć?
albo ty?
i kiedy jedynym wyjściem zeby żyła była aborcja
bo ja nie wiem
a jestem przeciw i bym się nigdy na nią nie zdecydowała
2007-11-09, 22:25
malwinka
Nie wiem co bym zrobiła, gdyby mojej mamie groziła śmierć..
Ale na pewno nie zdecydowała się na aborcje (zresztą podobnie jak moja mama)
2007-11-09, 23:09
MODERO
Hmm... Znam troszkę Atomówke. Byłoby chyba źle dokonywać pospiesznego osądu. Przez internet nie można się spotkać, by powiedzieć sobie o co tak naprawdę chodzi. Czy tu chodzi o aborcję? Nie przypuszczam. W tych wypowiedziach słyszę bardziej lęk o siebie niż agresję wobec dzieci - które są w tym przypadku abstraktem poddawanym dyskusji, bo przecież dyskutowana tu aborcja jest teoretyczna a nie zamiarowa.
Wierzę, że Atomowka nie chce nikogo zabić, ale na pewno z mozołem szuka sensu swojego istnienia... Po to też chyba mimo wszystko trzyma sie tego forum. Ale w odpowiedzi na jej poszukiwania nie wystarczy jedynie moralność katolicka. Tu potrzebne jest doświadczenie bycia kochanym przez Boga. To dotknięcie miłości zmienia wszystko i czyni takie dyskusje niepotrzebnymi. Wtedy SIĘ WIE i jeśli nawet potem rozmawia się na trudne tematy, to z zaufaniem, że Bóg ma rację i chce nam te racje tylko objawić i wyjaśnić.
Ktoś kto wprowadza innych w wiarę (tu ukłon do uczestników dyskusji i podziękowanie za zapał i to że nie są obojętni - bo wierzę, że nawet ostre słowa są tu raczej przejawem troski i chęci pomocy) musi być też miłosierny jak Bóg i cierpliwy. Ja wierzę, że przyjdzie czas na wszystko. Może martwić tylko, by ktoś zanim to zrozumie - nie napytał sobie i innym biedy... Proponuję modlitwę za Atomowkę. Ja dziś odmówię dziesiątek różańca. Kto się przyłącza?
2007-11-09, 23:15
szumi
a co byś myślał/a gdyby np. twoja mama była w ciąży i miała na 100% umrzeć?
Katolikom na to pytanie dała piękną odpowiedź Joanna Beretta Molla- ratować życie drugiego człowieka. "Bo nie ma większej miłości niż ta gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich."
2007-11-10, 01:39
Bear
Pozwólcie zatem, że posłużę się pewnym przykładem z życia wziętym.
Otóż jedna z moich przyjaciółek całkiem niedawno (po obejrzeniu kilku filmów i wyczytaniem pierwszych stron tej dyskusji) wyznała, że jej Mama dostała skierowanie na "zabieg". Okazało się bowiem, że Monika jest "nie tak ułożona" i jeżeli nawet urodzi się, to będzie miała zespół Dauna (czy jak to się tam nazywa), a najprawdopodobniej Mama może umrzeć przy porodzie. Mama Moniki zadecydowała, że jednak chce urodzić i szerokim łukiem omijając kaźnię wróciła do domu.
Na trzy dni przed terminem porodu Monika ułożyła się tak, jak trzeba było, urodziła się cała i zdrowa naturalnymi metodami.
Dziś kończy medycynę.
Nie była dzieckiem gwałtu. Nie była dzieckiem niechcianym. Otóż, ktoś chciał zadecydować o jej losie.
Modero, gdybyś mnie spotkał "in real" zapewne byś radykalnie zmienił zdanie o mnie, ponieważ "na żywo" jestem jeszcze większym kawałem Niedźwiedzia. Jednak Miś - mimo, iż jest zwierzęciem z natury łagodnym, czasami pokazuje pazurki. Ty znasz Anomówkę na żywo - więc błagam Cię chłopie, przemów jej do tego siedemnastoletniego łebka, zanim tego ja nie zrobię.

Pozdrawiam.
2007-11-10, 09:10
ryjek-kołek
Więc tak. Po pierwsze. Duska, zapytałas :"a chciałabyś być takim dzieckiem??? Żyjesz przez wiele lat w nieświadomości, uważasz że poczęłaś się z miłości rodziców, a nagle dowiadujesz się że jesteś dzieckiem gwałtu, albo co gorsza że matka cię porzuciła bo nie chciała mieć dziecka z gwałtu..."
Wiesz, trudno mi powiedzieć, bo nie wiem jak się czuje takie dziecko... Szczerze- myślę, że w momencie, w którym bym się o tym dowiedziałą, na pewno nie chciałabym żyć_ To na pewno, ale wtedy wystarczyłaby jedna kochająca mnie osoba, która byłaby przy mnie, dopóki nie doszłabym do siebie. Nie chcem tu uzywać żadnych wyniosłych słów, bo trudno jest mi się wczuć w rolę takiej osoby
Ale tak sobie mysle- przeciez również dziecko gwałtu ma prawo do pięknego zycia. Trudnego, na pewno trudnego, ale nikt (nawet ono) nie ma prawa odbierać mu tego życia...
Sotkałam_ wróć- spotykam się cały czas z podobną sytuacją. Znam osobę, której własna matka nie powiedziała, co prawda, ze jest dzieckiem gwałtu, ale powiedziała, ze _ (to nie ja wymyśliłam takie słowa) urodziła się tylko dlatego ze owa matka razem z ojcem kupili sobie nowy tapczan. I wogóle miało jej nie być i po cholere sie rodziła?
miło
I wiem, że tej osobie odechciało się w tym momencie zyć, ale postanowiła jednak, zę bdzie żyła. I tyle. Zyje, dzisiaj to ona cały czas walczy o dobry kontakt z matka, ma kochającą rodzinę, sama obdarza innych miłością A była dzieckiem niechcianym, które o tym uświadamiano I co? Jednak ma teraz piękne życie _
(To dziecko, to moja Mama)
[ Dodano: 2007-11-10, 09:17 ]
2007-11-10, 09:34
kigóha
Proponuję modlitwę za Atomowkę. Ja dziś odmówię dziesiątek różańca. Kto się przyłącza?
ja tez sie przylacze. ale proponuje jednak ogolniej. mysle ze jest wiecej koiet myslacych jak atomowka. wiec ja sie za podobnie myslace pomodle...
2007-11-10, 10:53
Duśka
Twoje spojrzenie mnie przeraża Ale nie śadzisz Duśka, że i tak kobieta dopuszcza się śmierci dziecka.To, że dziecko jest wynikime gwałtu nie zwalnia kobiety aby dopuścić się aborcji.
czasem lepiej żeby nie żyło niź tułało się po świecie bez miłości i często bez domu... albo było znienawidzone...
2007-11-10, 11:04
Marysia
MODERO napisał/a:
Ja dziś odmówię dziesiątek różańca. Kto się przyłącza?
ja się przyłączę
i ja też:)
Czytam ten temat o dpoczątku i nie chciałam sie za bardzo odzywać dopóki trwała ta zacięta "dyskusja" przeciwko Roksanie...A teraz chciałam napisać tylko, że zgadzam sie z więkością z Was i nie jestem w 100% przeciwko aborcji (nawet gdy jest ona wynikiem gwałtu lub ma zrujnować życie "nastolatce")
POzdrawiam
2007-11-10, 11:12
szumi
czasem lepiej żeby nie żyło niź tułało się po świecie bez miłości i często bez domu... albo było znienawidzone...
Lepiej żeby żyło niźli nie żyło.
2007-11-10, 12:59
ATOMÓWKA
Znam troszkę Atomówke
naszczęście troszkę...
2007-11-10, 14:40
malwinka
MODERO napisał/a:
Proponuję modlitwę za Atomowkę. Ja dziś odmówię dziesiątek różańca. Kto się przyłącza?
ja tez sie przylacze. ale proponuje jednak ogolniej. mysle ze jest wiecej koiet myslacych jak atomowka. wiec ja sie za podobnie myslace pomodle...
kigóha ma racje
Pomódlmy się za wszystkie kobiety myslące podobnie jak Atomówka
Może nasze modlitwy 'w czyms' pomogą
2007-11-10, 17:03
Annulka
Atomówko?? Dlaczego tak się bronisz?? Przecież Modero stanął po Twojej stronie. Próbuje Cię zrozumieć. A Ty od razu włączasz system obronny. Nie rozumiem Cię...
2007-11-11, 11:23
malwinka
Annulka tak mi się wydaje że sposoby myslenia Atomówki nie zrozumiemy.. i chyba przestalo mi juz zalezec na tym żeby zrozumieć. To i tak nic nie da
2007-11-12, 15:15
Justyna
MODERO napisał/a:
Znam troszkę Atomówke
naszczęście troszkę...
MODERO napisał/a:
Proponuję modlitwę za Atomowkę
MODERO napisał/a:
z mozołem szuka sensu swojego istnienia...
nie muszę szukać sensu swojego istenia...
to smutne MODERO!!! wiem, że Ksiądz nie skreśla ludzi ale co jeśli oni sami trwają zatwardziale w swych przekonaniach
2007-11-12, 15:24
szumi
miłosierdzie, to przymiot Boski
"Bądźcie miłosierni jak miłosierny jest Ojciec wasz niebieski"
2007-11-12, 15:36
MODERO
to smutne MODERO!!! wiem, że Ksiądz nie skreśla ludzi ale co jeśli oni sami trwają zatwardziale w swych przekonaniach
to dobrze, że "sprawiedliwi" nie wiedzą o wszystkim co robi Miłosierny wobec "niesprawiedliwych", bo może byłaby to dla nich pokusa... sporo wydarza się w ciszy serca, o której nie wie nikt - tylko Bóg i ten który potrzebuje miłosierdzia...
2007-11-12, 15:42
Annulka
temat "aborcja" czy "Bóg jest miłosierny"?
a może "Atomówka"
2007-11-12, 15:45
ATOMÓWKA
coraz bardziej mi się wydaje,że ten temat powinien brzmieć "ATOMÓWKA za aborcją i co z tym robimy" to naprawdę staje się coraz bardziej monotonne...
2007-11-12, 15:47
Duśka
chyba trzy w jednym....
2007-11-12, 16:06
Szczepan
coraz bardziej mi się wydaje,że ten temat powinien brzmieć "ATOMÓWKA za aborcją i co z tym robimy" to naprawdę staje się coraz bardziej monotonne...
Ciekwe kto by chcial wtedy taki temat czytać... żal. pl
Aborcji NIE
2007-11-12, 16:10
Annulka
Hello
to jest rzeczywiście temat "Atomówka"
LUUUUUUUUUUUUUDZIE Załóżcie sobie osobny temat i tam o niej pogadajcie
2007-11-12, 17:05
Justyna
to dobrze, że "sprawiedliwi" nie wiedzą o wszystkim co robi Miłosierny wobec "niesprawiedliwych",
nie dzieliłabym ludzi na "sprawiedliwych" i "niesprawiedliwych", to zbytnie uproszczenie..., bo czy ktoś jest sprawiedliwy, po za Bogiem?? myślę, że tu chodzi bardziej o próbę stawania w prawdzie, jakąś próbę zrozumienia nauki Kościoła.
w życiu nie można kierowac sie tylko uczuciami, pragnieniami "czasami" trzeba podejśc do rzeczywistosci rozumowo
2007-11-12, 18:00
MODERO
MODERO napisał/a:
to dobrze, że "sprawiedliwi" nie wiedzą o wszystkim co robi Miłosierny wobec "niesprawiedliwych",
nie dzieliłabym ludzi na "sprawiedliwych" i "niesprawiedliwych", to zbytnie uproszczenie..., bo czy ktoś jest sprawiedliwy, po za Bogiem?? myślę, że tu chodzi bardziej o próbę stawania w prawdzie, jakąś próbę zrozumienia nauki Kościoła.
w życiu nie można kierowac sie tylko uczuciami, pragnieniami "czasami" trzeba podejśc do rzeczywistosci rozumowo
ironizowałem - o czym mówi cudzysłów...
2007-11-12, 18:44
Justyna
przekonałam się już na tym forum, że nawet ironię niektórzy biorą poważnie i z niezrozumienia słów autora biorą się dziwne dyskusje
2007-11-12, 20:33
malwinka
Annulka napisał/a:
to jest rzeczywiście temat "Atomówka"
nie zgodzę się z Tobą!!! Jej wypowiedzi dały tylko impuls do dyskusji o takiej postawie jaką prezentuje Atomówka, nie tylko Ona tak myśli, ale też wiele innych osób!!!
zgadzam się z Justyna. Atomówka prezentuje dośc powszechną postawe w dzisiejszym dość skomplikowanym świecie, a że reszta uzytkowników tego forum jest przeciwna jej postawie stąd też, wzięła się ta dyskusja,a jej główną bohaterka nie jest sama Atomowka ale jej poglądy
2007-11-14, 13:34
Klaudia_Ż
2007-11-14, 20:30
Justyna
na świecie żyje wiele znienawidzonych, może inaczej - nie kochanych, odtrąconych, "tredowatych" dzieci i dorosłych!!! - czy przez to mają mniejsze prawo, by życ? czy przez to ich życie ma mniejszą wartośc niż życie tych, którym się poszczęściło??
2007-11-14, 20:47
Duśka
człowieczka może oddać je do adopcji, gdzie rodzice którzy zaadoptują to dziecko z pewnością je pokochają.
takich przypadków jest mało...
2007-11-14, 21:25
Justyna
takich przypadków jest mało...
a skąd to wiesz rozwój form opieki zastępczej w Polsce i na świecie jest duży!!!
2007-11-14, 21:40
malwinka
Duśka napisał/a:
takich przypadków jest mało...
a skąd to wiesz
właśnie! Skąd wiesz? Ja osobiście znam kilka przypadków, gdzie dzieci zostały oddane do adopcji, adoptowane i teraz kochane przez swoich nowych rodziców. Są szczęśliwe mimo to, że wiedzą iż biologiczni opiekunowie ich nie chcieli
2007-11-14, 21:58
Duśka
a skąd to wiesz rozwój form opieki zastępczej w Polsce i na świecie jest duży!!!
bo wiem... miałam z tym styczność przed prawie całe swoje życie. Widziałam różne sytuacje.
2007-11-14, 23:06
czongo
ja też widziałam różne sytuacje... w mojej rodzinie są dwie rodziny z adoptowanymi dziećmi... kochają je...
ale tu nie chodzi o licytację co kto przeżył, chodzi o to by mieć pojęcie o czym mówimy, i w jakiś choć zarysowany sposób zadeklarować samemu sobie jak ja postąpię jeśli już dojdzie do takiej sytuacji... Czy zabiję i tym samym oszczędze temu dziecku wszystkiego, nawet szczęścia, czy ocalę i być może skażę je na życie smutne i samotne... A może odwrotnie?
Losy mogą toczyć się różnie...
Nie wiem czy istanieje tu odpowiedź jednoznaczna...
2007-11-15, 05:54
Klaudia_Ż
Widziałam różne sytuacje.
właśnie różne sytuacje.Więc nie należy zapominać o tym Dusiu, że to maleństwo może trafić na ludzi, którzy naprawdę otoczą go prawdziwą miłością.[quote="czongo"]
2007-11-15, 14:33
Justyna
Więc nie należy zapominać o tym Dusiu, że to maleństwo może trafić na ludzi, którzy naprawdę otoczą go prawdziwą miłością.[
nie stosujmy jednej miary do wszystkich!!! są "przypadki" dobre ale są i złe, nie można z góry zakładac, że wszystkie dzieci trafią do "złych" rodzin i nie będą kochane!!!
w taki sposób doszlibyśmy do absurdów!!!
2007-11-15, 15:26
ryjek-kołek
w każdym bądź razie, dokonując aborcji odbieramy dzieciom potencjalne chociaż szczęście_
2007-11-15, 18:06
malwinka
dzisiaj na religii mielismy temat ABORCJA i wraz z Księdzem stwierdziliśmy, że jest ona niedopuszczalna!
Trzymam sie tego i trzymać bede!
Neuromachia #1Miecze plazmowe,monomiecze.Harry Potter dobry czy złyInformacje o sojuszuWidziałem dobro!Quo vadis, Tertulianie?Przyjaźń miedzy chłopakiem a dziewczyną?Dobra muzyka..KWIATKIKim jest gracz RPG?Foto galeria - wzór mondurowy i wyposażeniaPrzejmujecie się rozmiarem piersi?ŚmierćReszta świataTablica infor. przy cmentarzyku budowniczych drogi Sudeckiej
Zbiór wątków z for dyskusyjnych Strona Główna Odnośniki,